Co chcę zobaczyć na Essen 2024?
W tym roku już po raz 4 będę miał okazję osobiście wybrać się na targi do Essen! Czasu na zwiedzanie i ogrywanie nowości będzie niewiele, dlatego jak zwykle ważna jest dobrze przygotowana wishlista 😉
W tym roku już po raz 4 będę miał okazję osobiście wybrać się na targi do Essen! Czasu na zwiedzanie i ogrywanie nowości będzie niewiele, dlatego jak zwykle ważna jest dobrze przygotowana wishlista 😉
Czyli rzecz o tym, co wydawnictwo może, co powinno, a co musi robić. A także o biednych bocianach.
Dziś ponownie zapraszam na relację z rozgrywki, a właściwie wielu rozgrywek – podsumowanie mojego ostatniego podejścia do kampanii Przeciwko Cieniowi we Władcę Pierścieni LCG. Przygody zawarte w tym cyklu dzieją się na wschodnich rubieżach Gondoru, a ich bezpośrednimi bohaterami są synowie namiestnika – Denethora…
Od kilku lat wrzucam na bloga swoje oczekiwania i przeglądy zapowiadanych nowości, ale zazwyczaj na tym poprzestaję. Tym razem postanowiłem zrobić krótkie podsumowanie ostatniego Essen i premier, w które zdążyłem już zagrać.
Czy złoty wiek planszówek przeminął? Czy w 2024 roku nie wychodzi już niemal nic wartego uwagi?
Gry detektywistyczne mają grono wiernych fanów, do których sam się zaliczam. Nie jest to jednak gatunek dla każdego, bo czasem bardziej przypominają czytanie książki, niż planszówkę. Przy czym nie mówię, że to źle!
Bardzo wiele gier, które osiągną względny sukces na rynku, prędzej czy później doczeka się dodatków. W przypadku projektów crowdfundingowych przygotowanie rozszerzenia (lub kilku) to niemalże obowiązek już na starcie. Zasadnicze pytanie, które powinni postawić sobie gracze brzmi – czy warto kupować dodatki zamiast nowych gier? Kiedy ma to sens, a kiedy nie? Czy faktycznie istnieją dodatki „must have”?
Jest taki gatunek gier, który ma u mnie w kolekcji specjalne miejsce. Jeszcze przed Osadnikami z Catanu jako dzieciak zagrywałem się w TCG (Trading Card Games) – najpierw Pokemony, a potem Magic: The Gathering. Moja miłość do kolekcjonerskich karcianek nieco ewoluowała przez te przeszło 20 lat, ale sentyment pozostał.
Kiedy mówimy o grach kafelkowych, pierwszym tytułem, jaki przychodzi do głowy niemal każdemu, jest Carcassonne. 24 lata po jego premierze doczekaliśmy się setek innych wariacji na temat układania kafelków, ale wciąż na rynku pojawia się coś zaskakującego. W poprzednich latach były to Wyspa Skye, Kingdomino, Kaskadia, a w 2023 roku doczekaliśmy się Dorfromantik. Gry do cna przesiąkniętej duchem Carcassonne, a jednocześnie kompletnie innej.
W zeszłym tygodniu opublikowałem moją recenzję Fog of Love aka W oparach miłości, a w ostatni weekend postanowiliśmy ograć nasz najnowszy dodatek. Stwierdziłem zatem, że to doskonała okazja, żeby pokazać przykładowy gameplay. Zapraszam zatem na historię Margaret i Roberta.
