Cześć, jestem Grześ, mam 28 lat i jestem nałogowym graczem przez co najmniej 2/3 swojego życia.

Piszę o grach od 2015 roku, kiedy zacząłem recenzować gry dla Histmag.org oraz Board Times (w którego redakcji jestem do dziś). Pomysł na własnego bloga krążył mi po głowie od paru lat i udało się go zrealizować w listopadzie 2020 roku. Jest to bardzo klasyczny w formie blog w polskim światku recenzenckim, natomiast mam nadzieję, że w warstwie treści wniesie coś nowego.

Ze światem planszówkowym mam lub miałem styczność w bardzo wielu rolach: pracowałem w sklepie z grami, prezentowałem gry na Essen, recenzuję, projektuję, piszę. Gram wyłącznie dla przyjemności i turniejowo (GoT LCG, Dice Masters), gram ze znajomymi i na zorganizowanych spotkaniach/konwentach, gram online i solo. Obecnie mam w kolekcji ponad 150 tytułów (nie licząc dodatków), a zagrałem w przeszło 400.

Recenzje

Tak, są tu recenzje. Staram się, aby pojawiały się raz w tygodniu, przeważnie w piątek. Trafiają tu gry mniej i bardziej popularne, niekoniecznie najgłośniejsze, ale przeważnie dobre i bardzo dobre. Bardzo rzadko nie mam do gry żadnych uwag, ale możecie się spodziewać, że większość tytułów na blogu to gry, które polecam. Powód jest prosty – recenzuję gry, które wydają mi się ciekawe, w które miałem ochotę zagrać co najmniej kilka lub kilkanaście razy. Nie mówię, że recenzja złej gry się tu na pewno nie pojawi – tego nigdy nie wiadomo – ale staram się dobierać takie gry, które osobiście lubię i do których nie muszę zmuszać ani siebie, ani współgraczy.

Nie spodziewajcie się tu także zbyt często gorących nowości. Tu również wyjaśnienie jest proste – lata recenzowania uświadomiły mi, że nie lubię ogrywać nowego tytułu pod presją czasu; jednocześnie nie chcę recenzować gier po 2 rozgrywkach, nawet jeżeli potrafię sobie już wówczas wyrobić opinię na temat danego tytułu.

Mogą się też trafić recenzje porównawcze – dwie lub więcej gier, które w pewnych aspektach się podobne oraz recenzje polemiczne, w których postaram się wykazać, dlaczego inni recenzenci lub „powszechna opinia” nie mają racji.

Oceny

Jak są recenzje, to muszą być oceny. Osobiście uważam, że sprawdzenie punktowej oceny bez czytania recenzji wiele nie daje, ale jednocześnie rozumiem jej potrzebę. Nie jestem jednak ani fanem szerokiej skali BGG od 1 do 10 (gdy i tak 80% tytułów zawiera się w przedziale 6-8) ani też prostego systemu zerojedynkowego. Dlatego na Karta – stół oceniam, czy w grę zagrać:

Trzeba! – rewelacyjny tytuł, całkowicie innowacyjny lub fenomenalnie łączący temat z mechaniką; opcjonalnie po prostu gra, w którą mógłbym grać na okrągło. Pojawia się dość rzadko.

Warto. bardzo dobra gra z pomijalnymi wadami, którą powinni przynajmniej spróbować fani gatunku, a i innym powinna się podobać.

Można… – pozycja, w którą zagracie bez zgrzytania zębami, a w odpowiednim nastroju nawet chętnie. Łapią się tu gry nawet przeciętne, ale z przyjemnym klimatem i/lub gameplayem oraz takie, które nie wywołują większych emocji, ale też ciężko im coś zarzucić.

Unikać! – wszelkie kasztany i paździerze (których jednak – moim zdaniem – wcale tak wiele nie ma), jak i gry, które może są niekoniecznie złe, ale w każdym aspekcie przegrywają z konkurencją. Gier na rynku i tak jest za dużo, żeby grać we wszystkie.

Blog

Na blogu pojawiają się też teksty nierecenzenckie, tak długo jak mi się uda – również raz na tydzień, dla odmiany w poniedziałki lub wtorki. Będą to artykuły o projektowaniu i produkcji planszówek, topki, polecajki, analizy i właściwie wszystko, co mi przyjdzie do głowy. Jeśli trafiliście na taki artykuł i chcecie się do niego odnieść, gorąco zachęcam do komentowania, jestem zawsze gotów i chętny na dyskusję!

Social media

Wszystkie dłuższe teksty znajdziecie tutaj. Zapraszam jednak również na moje social media: @kartastol na instagramie i Karta – stół! na facebooku.