Daj, ać ja poturlam, a ty potasuj. Mój top polskich gier
Podobno każdy prawdziwy blog o planszówkach powinien przed świętami opublikować poradnik prezentowy. Krążą też wieści, że każdy szanujący się recenzent powinien od czasu do czasu publikować jakąś topkę.
Okazje do przegapienia
Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie połasił się na artykuł w promocji czy wyprzedaży. W światku planszówek jest to nagminne i sam niejedną grę kupiłem głównie dlatego, że była w bardzo dobrej cenie. Z tego co obserwuję, pogoń za okazjami przybiera jednak w ostatnich latach absurdalne rozmiary.
Co mnie kręci w planszówkach. O eleganckim designie
Gry planszowe i karciane towarzyszą mi przez całe życie. Od wczesnego dzieciństwa grałem (głównie z dziadkiem, ale i z rodzicami) w tysiąca, Masterminda, brydża, Scotland Yard itd. W gimnazjum byłem już na etapie Osadników z Catanu i Carcassonne, a od tego czasu każdego roku poznawałem przynajmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt nowych gier.
Gambit Królowej
Dziś zamiast recenzji gry zapraszam na minirecenzję oraz garść przemyśleń na temat serialu – ale żeby nie było aż tak daleko od planszówek, to serialu o szachach. Przed Wami Gambit Królowej.














