Wyniki patchworkowego konkursu!
Na wstępie powtórzę utartą formułkę, że wybór zwycięzcy w świątecznym konkursie nie był prosty. Wybrane przez Was gry były niesamowicie zróżnicowane – od Catanu po Mage Knighta. Czytaj dalej
Na wstępie powtórzę utartą formułkę, że wybór zwycięzcy w świątecznym konkursie nie był prosty. Wybrane przez Was gry były niesamowicie zróżnicowane – od Catanu po Mage Knighta. Czytaj dalej
Wolfgang Warsch to autor, który szturmem wdarł się do mojej osobistej topki autorów gier – nie dlatego, że robi gry wybitne, ale dlatego, że są one świeże i oryginalne. Czytaj dalej
W każdym, ale to każdym fandomie w pewnym momencie tworzy się podział na „starych” i „nowych” fanów. Nie inaczej jest w przypadku planszówek – ci z Was, którzy śledzą forum gry-planszowe.pl lub grupy planszówkowe na facebooku, prawdopodobnie zauważyli ten trend w naszym światku. Czytaj dalej
Dziś mija miesiąc od pierwszego wpisu na blogu. W międzyczasie wrzuciłem 5 recenzji i 4 inne wpisy, tak więc ten jest okrągły, dziesiąty. Do tego mamy dziś Mikołajki – czy potrzeba jeszcze jakiegoś powodu, żeby zrobić konkurs świąteczny? Czytaj dalej
Skoro się powiedziało A, wypada powiedzieć B. Przeszedłszy wzdłuż i wszerz podstawkę Harry Potter: Hogwarts Battle i ponarzekawszy na niedociągnięcia, sprawiłem sobie dodatek. Czytaj dalej
Podobno każdy prawdziwy blog o planszówkach powinien przed świętami opublikować poradnik prezentowy. Krążą też wieści, że każdy szanujący się recenzent powinien od czasu do czasu publikować jakąś topkę. Czytaj dalej
Powiedzmy to sobie wprost: jestem psychofanem serii książek o Harrym Potterze i od lat czekałem na grę planszową, która jak najlepiej odtworzy świat wykreowany przez J. K. Rowling. Czytaj dalej
Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie połasił się na artykuł w promocji czy wyprzedaży. W światku planszówek jest to nagminne i sam niejedną grę kupiłem głównie dlatego, że była w bardzo dobrej cenie. Z tego co obserwuję, pogoń za okazjami przybiera jednak w ostatnich latach absurdalne rozmiary. Czytaj dalej
Dzisiaj recenzja gry, o której w Polsce prawie nikt nie pisał i nie opowiadał. A jak opowiadał, to moim zdaniem nie miał racji – czyli dlaczego tym razem się nie zgadzam z Gradaniem. Czytaj dalej
Gry planszowe i karciane towarzyszą mi przez całe życie. Od wczesnego dzieciństwa grałem (głównie z dziadkiem, ale i z rodzicami) w tysiąca, Masterminda, brydża, Scotland Yard itd. W gimnazjum byłem już na etapie Osadników z Catanu i Carcassonne, a od tego czasu każdego roku poznawałem przynajmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt nowych gier. Czytaj dalej
