Co mnie kręci w planszówkach. O eleganckim designie
Gry planszowe i karciane towarzyszą mi przez całe życie. Od wczesnego dzieciństwa grałem (głównie z dziadkiem, ale i z rodzicami) w tysiąca, Masterminda, brydża, Scotland Yard itd. W gimnazjum byłem już na etapie Osadników z Catanu i Carcassonne, a od tego czasu każdego roku poznawałem przynajmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt nowych gier. Czytaj dalej

